admin-ajax-2-300×292

Mrówcza praca wodzireja. Arleta i Michał.

Z mrówczym uporem forsowaliśmy najlepsze miejsce na parkiecie. Jak pracowite mrówki dobieraliśmy kolory, muzykę i zabawy. A starania sprowadzały się do tego by ta jak mrówek nas nie było widać, a jedynie efekt naszej pracy. Dlaczego tyle o mrówkach? Bo w mrowisku się to wesele odbywało…  

Welcome_to_Holland-300×218

Wodzirej na weselnej podróży. Ania i Matthew.

Ta noc była wyjątkową wyprawą geograficzną, muzyczną, taneczną i kulinarną. Podróżowaliśmy po Polsce, Europie, playliście, parkiecie i między stołami. Nie przeczytasz o tym w najnowszym National Geographic. Przeczytasz tutaj…